Trenażer to fantastyczny wynalazek, jednak nie lubiany chyba przez nikogo. Najgorsza w tym wszystkim jest nuda, nuda na trenażerze. Co zrobić, aby sobie z nią poradzić?Wiadomo, że zdecydowanie lepiej wyjść na dwór (krakusy na pole) – pooddychać świeżym powietrzem. Natomiast w zimę jest to wynalazek niezbędny – no chyba, że lubimy marznąć.
Bywają takie dni, że bardziej jestem zmęczony psychicznie po trenażerze niż fizycznie. Szczególnie w przypadku długich, monotonnych treningów w 2 strefie tętna.
Poniżej kilka moich pomysłów, które czasami się sprawdzają. Najlepiej stosować naprzemiennie – inaczej wszystko nas znudzi 🙂

ZWIFT
Nic innego jak swojego rodzaju gra komputerowa. Podłączamy trenażer do telefonu/komputera i rywalizujemy z tysiącami zawodników. Trenażer przesyła nasze dane takie jak tętno, kadencja, moc do komputera i sprawia, że mamy wpływ na jazdę naszego wirtualnego zawodnika. Natomiast kluczem jest rywalizacja. Podobno bardzo fajna sprawa. Niestety nie testowałem – może kiedyś.

źródło: zwift.com

Film Fabularny

W dzisiejszych czasach netflixa i innych serwisów streamingowych jest to całkiem ciekawa opcja. Oczywiście nie dla każdego, natomiast może warto spróbować?

 

Gry komputerowa

W PUBG albo Fortnite pewnie nie pogramy jadąc na dwóch kółkach. Natomiast pewną alternatywą mogą być bardziej statyczne gry, może football manager?

 

Podcast

Mikrofon, Audio, Radio, Komputer

Słuchanie podcastów jest praktyczniejsze. Zakładamy słuchawki, zamykamy oczy i jedziemy. Podcasty mają to do siebie, że często trwają ponad 30 minut. Dla nas to niewątpliwy plus w kontekście walki z czasem. 
Polecam jakoszczedzacpieniadze Michała Szafrańskiego i małą wielką firmę Marka Jankowskiego.

Muzyka

Muzyka w połączeniu z różnymi przemyśleniami może nas teleportować kilkadziesiąt godzin w przyszłość. W moim przypadku rodzaj muzyki często podyktowany jest rodzajem treningu.

Youtube


Filmy fabularne nie dla każdego okażą się dobrą opcją.  Natomiast relacje z różnych zawodów na YT to naprawdę genialna opcja. Polecam.

Książka

Podobno istnieją ludzie, którzy czytają podczas jazdy. Osobiście nie znam. No chyba, że audiobook!

 

 

Nauka języka

Prawie bym zapomniał! Ostatnio wdrażam naukę języka angielskiego podczas jazdy na rowerze. Podcasty zagraniczne, różne aplikacje do nauki. To może być bardzo ciekawa opcja! Za kilka miesięcy odpowiem Wam czy się sprawdza 🙂

Dajcie znać, jak Wy sobie radzicie z nudą na trenażerze 🙂

Zdjęcie w nagłówku:
Osoby fotografie designed by Yanalya – Freepik.com